Wybór ręcznika papierowego do firmy wydaje się prostym zadaniem, dopóki nie zestawimy ze sobą dwóch najpopularniejszych rozwiązań: zielonego ręcznika z makulatury oraz białego ręcznika z czystej celulozy. Choć cena za opakowanie tego pierwszego kusi, realne koszty eksploatacji mogą Cię zaskoczyć. Radosław Senger, właściciel Miejczysto, sprawdza, który produkt faktycznie wygrywa w codziennym użytkowaniu.
W wielu obiektach użyteczności publicznej, zakładach produkcyjnych czy placówkach medycznych wciąż króluje klasyczny zielony ręcznik ZZ. Jest tani i powszechnie dostępny, ale czy przejście na białą celulozę to tylko kwestia estetyki, czy przemyślana strategia oszczędności?
Problem „zielonego pyłu” i czystości w łazience
Jedną z pierwszych kwestii, na którą zwraca uwagę Radosław Senger, jest utrzymanie czystości wokół samego dozownika. Używając ręczników makulaturowych, często możemy zaobserwować charakterystyczny zielony osad pod podajnikiem. To drobny pył papierowy, który powstaje przy wyciąganiu szorstkich listków i osiada na podłodze oraz ścianach.
Wybierając dwuwarstwowy ręcznik z celulozy, całkowicie eliminujemy ten problem. Co to oznacza dla Twojej firmy w praktyce?
- Mniej sprzątania: Ekipy sprzątające nie muszą tak często przecierać powierzchni pod dozownikami.
- Oszczędność detergentów: Rzadsze sprzątanie pyłu przekłada się na mniejsze zużycie chemii profesjonalnej.
Wydajność, która zmienia rachunek zysków i strat
Kluczowym argumentem za zmianą nawyków zakupowych jest wydajność. Jak zauważa właściciel Miejczysto, zużycie ręczników celulozowych jest mniejsze o około 30% w porównaniu do makulatury.
Mniejsze zużycie to efekt domina, który generuje wymierne korzyści:
- Mniej odpadów: Dzięki lepszej chłonności generujemy fizycznie mniej zużytego papieru w koszach.
- Oszczędność czasu personelu: Mniejsza objętość śmieci oznacza rzadsze wizyty w toaletach w celu dołożenia papieru i wymiany worków.
- Niższe koszty eksploatacji: Rzadsza wymiana to mniejsze zużycie worków na śmieci.
Test praktyczny: Co dzieje się, gdy masz mokre dłonie?
Największa różnica wychodzi na jaw w momencie, gdy użytkownik chce osuszyć ręce. Radosław Senger przeprowadził test, który pokazuje, jak zachowują się oba rodzaje papieru w kontakcie z wodą:
- Ręcznik makulaturowy: Przy kontakcie z mokrą dłonią staje się bardzo słaby i rwie się już w dozowniku. Użytkownik nie może wyciągnąć całego listka, co irytuje i zmusza do wyciągania papieru „garściami”, aby w ogóle móc wytrzeć ręce. To generuje ogromne marnotrawstwo materiału.
- Ręcznik celulozowy (2-warstwowy): Nawet po namoczeniu dłoni ręcznik „pięknie pracuje” i zachowuje swoją strukturę. Listki wyciągają się pojedynczo, są wytrzymałe i nie rwią się w palcach. Jeden lub dwa listki w zupełności wystarczają do pełnego osuszenia rąk.
Kliknij odtwórz i zobacz porównanie na żywo w naszym materiale wideo:
Podsumowanie: Czy warto wybrać biały ręcznik celulozowy?
Choć cena jednostkowa białego ręcznika ZZ z celulozy może wydawać się wyższa na etapie zakupu kartonu, ostateczny bilans ekonomiczny przemawia na jego korzyść. Jak podsumowuje Radosław Senger, zmieniając produkt makulaturowy na celulozowy, realnie oszczędzasz:
- Czas personelu odpowiedzialnego za czystość.
- Pieniądze wydawane na worki, detergenty i nadmierną ilość papieru.
- Miejsce w magazynie oraz w kontenerach na odpady.
Jeśli szukasz sposobu na optymalizację kosztów i podniesienie standardu w swojej firmie, zmiana „zielonego na biały” to jedna z najprostszych i najskuteczniejszych decyzji.
Chcesz sprawdzić wydajność ręczników celulozowych w swoim obiekcie?
Skontaktuj się z doradcami Miejczysto – dobierzemy rozwiązanie idealne do Twoich potrzeb!


